Od bobasa do Samprasa cz. 9

W poprzednim odcinku opisaliśmy jak można uczyć dzieci podstaw ruchu uderzeń tenisowych. A na co należy zwrócić uwagę maluchów, aby nie traktowały tych ćwiczeń jak przerwy w rozmowie, do której wracają za każdym razem?
Podstawą do nauczania techniki jest oswojenie dziecka z dodatkowym przyborem w ręku, jakim jest rakieta. Należy pamiętać, że ćwiczenia te są dla dzieci trudne – wymagają koordynacji i siły ręki – muszą więc być poprzedzone wieloma ćwiczeniami wprowadzającymi. Bardzo ważne jest równomierne obciążanie układu mięśniowego rąk, wszystkie ćwiczenia prawą ręką muszą mieć swój odpowiednik po stronie lewej. Trzeba też pamiętać o tempie ćwiczeń oswajających. Szybkie zmiany, czy forma rywalizacji „kto więcej”, nie tylko urozmaicą te dosyć żmudne ćwiczenia, ale też nie pozwolą dziecku myśleć o tym, co nie wychodzi.

Przywitaj się z rakietą

Ćwiczenia oswajające opierają się w dużej mierze na wariacjach podbijania i kozłowania. Aby utrzymać odpowiednie tempo, trener powinien tworzyć ciąg ćwiczeń i swobodnie przeskakiwać z jednego na drugie. Przykłady:
– kozłowanie piłki ręką, rakieta w drugiej ręce
– kozłowanie ręka – rakieta
– kozłowanie ręka – kilka razy rakieta
– kozłowanie ręka – rakieta, ze zmianą ręki trzymającej rakietę
– kozłowanie ręka – rakieta, z dołączonym obrotem ciała
– kozłowanie ręka – rakieta, z dołączonym klękiem i siadem; itd.
Chwyt rakiety przy tych ćwiczeniach powinien być dla dziecka jak najbardziej naturalny; raczej trudno będzie zmusić je do kozłowania chwytem np. kontynentalnym. Jednak po pewnym okresie te same ćwiczenia pomogą w utrwalaniu konkretnych chwytów rakiety używanych podczas uderzeń. Należy zwrócić uwagę na wysokość kozła, eliminując pochylanie i odchylanie ciała w trakcie wykonywania ćwiczeń. Można ułatwiać niektóre ćwiczenia, pozwalając na chwyt w połowie rakiety lub stosując piłki z gąbki.
Ćwiczenia oswajające dają dziecku czucie chwytu rakiety i uderzania środkiem główki rakiety.
Rakieta to coś nowego na zajęciach dla małego dziecka. Przywitanie się z nią ma nie tylko znaczenie symboliczne, ale może też służyć nauce chwytów rakiety podawanej w odpowiedni sposób przez trenera. Dając dziecku pierwszy chwyt (najlepiej kontynentalny) należy od razu wprowadzić ćwiczenia utrwalające. Podstawowego chwytu używamy do toczenia piłki, uderzania piłki leżącej na podłodze i namiastki odbijania, jaką jest gra piłką toczącą się.
Nie powinno się wprowadzać na początku kompletu chwytów, bo dziecko i tak je zmieni dla swojego komfortu. W późniejszym okresie, w miarę nabywania doświadczeń, trener powinien delikatnie wpływać na metamorfozę chwytu, np. eliminując otwieranie rakiety podczas nauki uderzeń tenisowych.

Uderzaj dokładnie

Wspominaliśmy o tym jak można nauczać ustawiania się. Przy ćwiczeniach z rakietą należy położyć nacisk na umiejętność ustawiania się po dobiegu i naskoku. Oczywiście na początku dziecko wykonuje dobieg i markuje uderzenie, ewentualnie po dobiegu uderza piłkę opuszczoną przez trenera. Absolutnym wymogiem jest poprzedzenie tych ćwiczeń nauką chwytu piłki rzuconej po koźle, która da odpowiednie czucie odległości i przestrzeni.
Nagrywanie czy rzucanie? Oczywiście rzucanie. Piłka jest wolniejsza, a jej odbicie nie będzie kojarzyć się dziecku z walką. Co bardzo ważne – piłka musi być rzucona tak samo za każdy razem, w to samo miejsce, z taką samą siłą. Trener rzuca piłkę w bok od ciała dziecka, ucząc dojścia do piłki, a nie nieudolnego jej obejścia, kiedy jest za blisko ciała.
Szybkość wyrzutu zależy od możliwości dziecka i jego doświadczenia. Nacisk powinien być położony raczej na dokładność wykonania uderzenia. Dziecku łatwiej uderzać piłkę narzuconą nisko. Początkowe ćwiczenia odbywają się przecież z piłkami leżącymi na podłodze. O rotacji należy od razu zapomnieć. Kierunek powinien być zbliżony do kierunku piłki w czasie gry na korcie; błędem jest narzucanie piłki z linii bocznej. Właściwego momentu uderzenia uczymy poprzez rzuty i chwyty. Trener powinien uczyć chwytu piłki w odpowiedniej pozycji i przed sobą. Przy uderzeniu rakietą trener może kształtować miejsce uderzenia poprzez opuszczanie piłki w odpowiednim punkcie z właściwej wysokości. W późniejszym okresie dziecko samo opuszcza piłkę, ale należy to ćwiczenie kontrolować. Za bliska piłka powoduje zginanie reki i w efekcie kształtowanie błędnych nawyków.
Dziecko ma uderzać piłkę na wysokości pasa. Łatwiej wytłumaczyć uderzenie w najwyższym punkcie wznoszenia, dlatego tak ważne jest umiejętne narzucanie piłki przez trenera.
Naszą intencją jest wskazanie istotnych czynników przy pracy z małymi dziećmi, a nie tłumaczenie, jak nauczać techniki tenisowej – to każdy trener powinien wiedzieć sam. Ograniczymy się więc do kilku elementów, które mają wpływ na późniejszą grę na korcie. – Skręt tułowia – kształtowany przez uderzenia jednorącz i oburącz z obu stron, szczególnie w drugim przypadku wymuszają one pracę całego ciała.
– Zamach – stopniujemy od krótkiego do pełnego; jest to związane z tym, że dziecko ma się najpierw nauczyć lekko odbijać, po to, by próbować przebijania przez siatkę.
Dziecku ma wszystko wychodzić – szczególnie w jego własnym odczuciu, a umiejętne nauczanie w tym okresie ma je zachęcić do poznawania kolejnych tajników tenisa.

Jacek Multan i Krzysztof Walter